Moja droga na księżyc

  • Autor:Tomasz Łychowski
  • Rok: 2010
  • Liczba stron: 132
  • ISBN: 978-83-62171-64-4
    978-83-60875-88-9

  • pobierz POBIERZ FRAGMENT KSIĄŻKI  

■ Produkt jest dostępny

Ilość:

Cena: 20 PLN


Z pierwszego rozdziału:
 

Rok 1934. Na fermie Quissala nieco oddalonej od miasta Nova Lisboa w Angoli, Afryce Portugalskiej, kilkumiesięczne niemowlę walczy o życie. Lekarz stwierdza, że może je tylko uratować natychmiastowa transfuzja krwi. W tych ryzykownych warunkach medycznych bezpośrednia transfuzja krwi mego ojca dokonała – z Bożej łaski – cudu, dzięki któremu mogę dziś mówić o wydarzeniach w tak odległej perspektywie.
 

Plantacja kawy mego Taty jakoś niebardzo prosperowała. Kawa podobno była bardzo dobra – Mokka, szlachetny gatunek wywodzący się z Coffea arabica – i pewnie dlatego do dziś aromat parzonej kawy mnie uwodzi. No, ale teraz w Brazylii dobrej kawy też nie brak. Codziennie popijamy to nasze słynne cafezinho, czyli małą czarną, w dużych ilościach.
 

Wydaje mi się, że mój ojciec nie miał drygu do interesów. Był urodzonym żołnierzem: od wczesnej młodości należał do POW, był w Legionach, walczył w wojnie polsko-bolszewickiej, w kampanii wrześniowej w 1939 roku i działał w AK. Ojczyźnie poświęcił szczytowe momenty swojego życia.


Od autora:
 

Wieloetniczność i wielojęzyczność zawsze mi towarzyszyły. Urodziłem się w Angoli (1934), następnie Warszawa (lata 1938 – 1944) i Niemcy (lata 1944 – 1948). Stamtąd wyemigrowaliśmy do Brazylii. W styczniu 1949 roku po raz pierwszy ujrzeliśmy piękno Rio de Janeiro. Początki życia emigranta to wspinanie się po stromej górze. W końcu z trudem wywalczony zawód i długie lata pracy nauczycielskiej (lata 1963 – 1998). Ślub z Krysią Schulz (1965), błogosławieństwo czworo dzieci i dwoje wnuków. Poezja i malarstwo, których początki sięgają połowy ubiegłego stulecia. A teraz, dzięki łasce Bożej, znowu otwieram Skrzydła, by móc wszystkim z całego serca za wszystko podziękować.


A multietnia e muitas línguas sempre fi zeram parte da minha vida. Nasci em Angola (1934), morei em Varsóvia 1938 – 1944) e na Alemanha (1944 – 1948). De lá, imigramos para o Brasil. No início de 1949, pudemos admirar, pela primeira vez, a beleza do Rio de Janeiro. Os começos de vida de imigrante assemelham-se à escalada de uma montanha íngreme. Até que, um dia, a conquista de uma profi ssão e, em seguida, longos anos de magistério (1963 – 1998). O casamento com Krysia Schulz (1965), a bênção de quatro fi lhos e de dois netos; a poesia e a pintura, iniciados em meados do século passado. Pela graça de Deus, eis-me aqui de novo abrindo Asas para poder, de todo coração, agradecer a todos por tudo.
 

Tomasz Łychowski




 POWRÓT


Katalog

ŚMIERĆ NA DOMINIKANIE
Cena: 30.00 zł

Historia Malwinów (Falklandów)
Marcin Florian Gawrycki

Cena: 30.00 zł
Cena katalogowa: 30.00


Już wkrótce...





NetSoftware
2018 © Wszelkie prawa zastrzeżone
facebook